Był on od nieznanego numeru, ale z jego treści dowiedziałam się od kogo on jest. A sms brzmiał tak:
„Siemanko Violet z tej stronki Timo
Sorki, że piszę tak późno, ale nie mogłem wytrzymać
Raczej nie trudno zgadnąć skąd mam twój numer
Co robisz? Znaczy, pewnie śpisz, ale dobra.
Buziaki dla Ciebie :* „
Przeczytałam go i trochę się zdziwiłam, że napisała do mnie taka gwiazda. Oczywiście odpisałam Timo, a moja odpowiedź brzmiała tak:
„No siemcia Timo
Nie musisz przepraszać, nic się nie stało
No wiesz co?! Grzebałeś w mojej komce?!
A tak w ogóle po co ci mój numer i po co do mnie piszesz?
Ja nie śpię. Leże na łóżku i słucham MP-truchy. A ty?”
Jego odpowiedź:
‘Ja leżę na łóżeczku i piszę z Tobą
Sorki za grzebanie w twojej komie
Ale jakoś musiałem zdobyć twój numer
A co do tego dlaczego do Ciebie piszę
To dowiesz się w swoim czasie.
Dobra śpij już, bo rano trza wstać.”
Już nie zdążyłam mu odpisać, bo od razu po przeczytaniu esika usnęłam z komciakiem w dłoni. Obudziłam się ok. 11, podniosłam swoje szanowne cztery literki, umyłam się i ubrałam. Zeszłam do kuchni, a tam siedziały już wszystkie dziewczyny i zajadały śniadanko.
-O witamy naszego kochanego śpiocha- zaśmiała się Malwa
-Cześć dziewczątka. O której wstałyście?- zapytałam
-No różnie każda wstała o innej porze- odpowiedziała mi Roxi
-Violet tu są dla Ciebie kanapki, siadaj i wcinaj- powiedziała Wercia
-O dzięki jesteście kochane- podziękowałam
Wszystkie już zjadłyśmy, pozmywałyśmy i usiadłyśmy sobie z salonie na kanapach i oglądałyśmy TV. Nie było niczego ciekawego w telewizorze to go wyłączyłyśmy i zaczęłyśmy gadać o różnych rzeczach. Ja zaczełam temat:
-Nie zgadniecie kto napisał mi eska dziś w nocy
-Nie wiem- powiedziała Malwa
-Ja też nie- odezwała się reszta
-Napisał do mnie Timo z tego zespołu Nevada tan
-Co Ci napisał?- zapytała Lena siadając prosto
-No nic takiego szczególnego. Mogę Ci pokazać te esy, bo chyba mam je jeszcze na komciaku.
-Dobra dawaj- powiedziała Lena
Poleciałam szybko po schodach do pokoju, wzięłam phona z biurka i zleciałam powrotem na dół. Każda przeczytała sobie esiki, bo im się nudziło.
-No no chyba Timuś się w Tobie zakochał- zaczęła gadać Malwa
-Nie, napewno nie. Chyba raczej nie jestem w jego typie- odpowiedziałam jej
-Ej przestań. Nie zakochany w Tobie siopak nie napisał by Ci, że nie mógł się doczekać aż do Ciebie napisze- powiedziała Wercia
-No może i masz racje, ale to tylko podejrzenia- powiedziałam
-Dziewczątka kochane będziemy tak cały dzień siedzieć w chałupie i gadać o pierdołach?- zapytała Roxi
-No możemy gdzieś iść- powiedziała Wercia
-A dziewczyny jeszcze jedno pytanie. Jak będę szła do pracy to idziecie razem ze mną? Posiedzicie sobie trochę pogadacie. Co?- zapytałam
-Jasne, że z Tobą idziemy. Nie zostawimy Cię samej- krzyknęła Lena bez zastanowienia
-A teraz chodźcie posiedzimy kilka minut w saunie, a potem pójdziemy popływać w basenie- zaproponowała Roxi
-Dobry pomysł. Tylko musimy się przebrać w kostiumy- powiedziała Lena
Za pięć minut wszystkie stałyśmy gotowe przed sauną. Posiedziałyśmy sobie 10 minutw saunie, a potem położyłyśmy się na leżakach obok basenu i opalałyśmy. Bardzo długo tak siedziałyśmy aż w końcu usnęłyśmy. Ja obudziłam się pierwsza (co to się stało?). Poszłam do łazienki, wykąpałam się i poszłam do pokoju się ubrać i wysuszyć głowę.